Świat Informatyki 2006 - Wszystko dla Was!

ANKIETA
Czego potrzebujesz najbardziej?

programów w C++
programów w Delphi
szablonów stron www
czegoś innego
 

PROGRAMY, KURSY
GOTOWE PROGRAMY
KURS C++
KURS DELPHI
KURS PHP
TWORZENIE WWW
WEBMASTER
PRZYSPIESZANIE PC
PROGRAMY DO PORAD
 

MATURA
WSTĘP
PREZENTACJA I
PREZENTACJA II
MOTYWY
LEKTURY
PORADY - STRES!
 

NASZ HOSTING

 

NOWA MATURA

Analiza i interpretacja wiersza Jarosława Marka Rymkiewicza

Daphnis w drzewo bobkowe przemieniła się

Istota współczesnego klasycyzmu

Aby właściwie odczytać i zrozumieć ten utwór, w oczywisty sposób osadzony w tradycji literackiej, należy przed przystąpieniem do interpretacji odnaleźć ślady wiodące ku przeszłości. Zanim rozpoznamy epokę, do której nawiązuje interesujący wiersz, warto przypomnieć programowe wyznania Rymkiewicza, który jako autor manifestów klasycyzmu podkreślał wartość nawiązań do sztuki minionych wieków. Ten dialog między epokami jest możliwy, bowiem, jak pisał poeta: "Sztuka nie zna pojęcia postępu i nie zaprzecza temu stwierdzeniu fakt, że dzieło współczesnego artysty bywa często komentarzem do dzieła artysty zmarłego albo jako komentarz może być odczytane. Komentarz jest bowiem ponowieniem i odnowieniem dzieła, które zwykliśmy przypisywać czasowi minionemu" (Czym jest klasycyzm). Współczesny klasycyzm, jaki zaproponował Rymkiewicz, łączy z klasycyzmem oświeceniowym szacunek dla tradycji oraz stosowanie konwencjonalnych form wypowiedzi poetyckiej 1 . 

Na tym jednak kończą się podobieństwa. Albowiem klasycyzm oświeceniowy, formułując zasady tworzenia sztuki, preferując określone gatunki literackie, programowo nawiązywał do antyku, zwłaszcza do Poetyki Arystotelesa - podkreślał zatem związek z konkretną epoką, podczas gdy klasycyzm Rymkiewicza to dialog z całą kulturą śródziemnomorską. Twórczość poetycka jest według niego "odwzorowaniem i ponowieniem kształtów, które znał czas miniony", nawiązaniem rozmowy z poetami przeszłości. Wiąże się to ze szczególnym pojmowaniem tradycji, która jest tu rozumiana jako możliwość współistnienia w teraźniejszości całego dorobku kulturowego minionych epok. Wszelkie nawiązania do przeszłości świadczą o żywotności tekstu, do którego sięgamy. Sięgając, aktualizujemy go, czynimy teraźniejszym . W tak rozumianej tradycji poeta musi odnaleźć swoje miejsce. Ale nawiązując do tych nurtów tradycji, które są mu szczególnie bliskie, nie ogranicza się do powtórzenia minionych wzorów wiersza. Powtarzając, nadaje mu swój własny, niepowtarzalny "odcień", który jest wyrazem jego twórczej indywidualności oraz wynika z uwzględnienia zmieniającego się kontekstu wypowiedzi.

 

Dialog z barokiem i mitologią w Dafnis... 

 

Wracając do wiersza o Dafnis, możemy zauważać, że spełnia on postulaty tak rozumianego klasycyzmu. Już sam tytuł utworu, przejęty dosłownie z siedemnastowiecznego poematu Samuela Twardowskiego, wskazuje, iż poeta sięga do tradycji barokowej. Nawiązanie to jest rozpoznawalne dzięki użytej tu formie czasownika. Rozpoznanie zależności od wiersza barokowego jest ważne dla interpretacji tekstu. Dlatego gdy autor zauważył, że utwór opublikowano z błędem w tytule (zamiast "przemieniała" użyto formy "przemieniła"), wysłał sprostowanie do redakcji. Na dialog z barokiem wskazuje również przyjęta tu forma sonetu - gatunku rozpowszechnionego w poezji tego okresu. Nawiązanie do utworu Twardowskiego nie odbywa się zatem przez powielenie formy gatunkowej (wiersz barokowy jest obszernym poematem dramatycznym napisanym oktawą, składającym się z piętnastu części będących dialogami między bohaterami), lecz poprzez przywołanie treści. Należy jednak pokreślić, iż inspiracją dla obu wierszy była historia mityczna. Obaj poeci sięgnęli do mitu za pośrednictwem innych twórców. Twardowski nawiązał do libretta opery Puccitellego zatytułowanej Dafnis, Rymkiewicz zaś do Twardowskiego. W ten sposób historia mityczna ożywa w różnych wiekach i różnych interpretacjach, łącząc - zgodnie z koncepcją klasycyzmu - sięgających do niej poetów. Przywołajmy zatem ową opowieść mityczną, aby odpowiedzieć na pytanie, co fascynowało w niej poetów. 

 

Streszczenie mitu o Dafne

Młody bóg Apollo, dumny ze swych łuczniczych umiejętności, przechwalał się, iż potrafi strzelać lepiej nawet od Kupidyna. Urażony bożek miłości postanowił się zemścić, strzelając do pyszałka ze swego łuku. Ofiarą padł jednak nie tylko Apollo, ugodzony strzałą miłości, lecz także nimfa Dafne, która dosięgła strzału nienawiści. Zakochany w dziewczynie Apollo wyznał jej swą miłość, jednak ona nie mogła odwzajemnić jego uczuć. Odtąd młody bóg ścigał uciekającą przed nim nimfę. Przemierzali góry i lasy, aż wyczerpana ucieczką Dafne poprosiła swą matkę Ziemię o ratunek. Jej prośby zostały wysłuchane. Bogini przemieniła ją w drzewo laurowe, uwalniając w ten sposób od natrętnego wielbiciela.

 

Śmierć alternatywą miłości

 

Po przypomnieniu historii mitycznej przejdźmy do interpretacji wiersza Rymkiewicza, pamiętając, iż niezbędne są nawiązania do utworu Samuela Twardowskiego. 

Poeta barokowy dokładnie przedstawił losy bohaterów. Do swego poematu wprowadził nimfy, pasterzy, Wenus, syreny. W dialogach miłość jawi się jako silna namiętność, wobec której każdy człowiek pozostaje bezradny, z którą powinien się pogodzić, odnajdując w niej tylko przykre, lecz także dobre strony.

Rymkiewicz, inaczej niż poeta barokowy, nie przywołuje wydarzeń mitycznych. Również temat miłości nie jest dla niego najistotniejszy. Najważniejszy problem zasugerowany został w tytule, a wiąże się z przemianą nimfy w drzewo laurowe (bobkowe). Wiersz jest komentarzem do owej przemiany. W apostrofie skierowanej do Dafnis podmiot liryczny opisuje nimfie metamorfozę, która dokonuje się w niej na jego oczach. Czas relacji zbiega się tu z czasem przeistoczenia. Wskazuje na to użycie w wierszu przede wszystkim czasowników w czasie przyszłym (przemienisz, otulisz, ocienisz, zakorzenisz, wpleciesz), rzadziej w teraźniejszym (jesteś, zielenisz, szukasz). Dafne stająca się drzewem jeszcze drży, tak jak drżała, uciekając przed Apollinem. Aby udowodnić podobieństwa i różnice między tekstem współczesnym a barokowym, przywołajmy fragment wiersza Twardowskiego. Tutaj proces przemiany, również w trakcie dokonywania się, opisuje samą bohaterkę:

I jako widzę, nie proszę daremnie, 

Bo wszystkich oto razem sił pozbywam,

Oczy w słup idą, pamięci nic we mnie,

A na śmierć jakąś dziwną się zdobywam,

Ludzkość wszelaka odeszła ode mnie,

A skorą z wierzchu grubą porastywam.  

Gałęzie z ręku, sękowate boki,

A w list się rozwił głowej wierzch wysoki.

 

Twardowski podkreśla, iż zmieniająca się Dafne traci swoje człowieczeństwo (Ludzkość wszelaka odeszła ode mnie). Podobna sugestia znajduje się w wierszu Rymkiewicza, gdzie czytamy, iż nimfa będzie zbyta, pozbawiona ciała. W utworach obu poetów zmiana dokonuje się powoli, wydaje się, iż jest kontrolowana. U obu też zmierza ona ku powolnej śmierci. Warto zwrócić uwagę na użyty w wierszu współczesnym epitet "biała". W pierwszej zwrotce charakteryzuje on nimfę jako osobę niewinną, czystą; biel w odniesieniu do ciała może oznaczać również urodę (Apollo w poemacie Twardowskiego mówi o białych skroniach i białej cerze Dafnis, gdy podkreśla jej urodę). Epitet ten użyty ponownie w drugiej zwrotce nie może już symbolizować piękna, gdyż Dafnis pozbyła się swego powabnego ciała. Tym razem biel jest kolorem śmierci (Będziesz drzewem ale będziesz Dafnis biała). Zakorzeniona w drzewie nimfa wplata się w liście, zieleni się. Ale zieleń tylko pozornie jest tu sygnałem żywotności - liść po liściu będzie traciła. W poezji Rymkiewicza biel często towarzyszy unicestwieniu, przemijaniu. Białe są próchniejące kości, biała jest ogarniająca ciało pleśń (tak jest również w lirycznych wierszach tomu, z którego pochodzi omwiany tu utwór)2. Dafnis, godząc się na przemianę w drzewo, godzi się na zmianę substancjalną swej osoby, to znaczy wyrzeka się tego wszystkiego, co świadczy o jej tożsamości, człowieczeństwie, o tym, że jest tym, kim jest. Paradoks jej losu polega na tym, iż uciekając przed miłością, która wydaje się jej wielkim zagrożeniem, doścignęła własną śmierć. Wprawdzie w tekście stan Dafnis nie jest nazwany bezpośrednio śmiercią, lecz taka sugestia pojawia się w ostatnim wersie utworu (Drzewem jesteś a czy będziesz Dafnis żywa) oraz, jak już zaznaczyliśmy, wynika z kontekstu użycia epitetu "biała". Stan, w który przechodzi nimfa, jawi się natomiast w utworze jako sen. Dafne jest śpiąca w korze, śpiąca w sobie, będzie śpiąca w liściach. Sen jest bliski śmierci. Już u Kochanowskiego był nauczycielem sztuki umierania. Podobnie u poetów baroku "wiecznym snem" nazywana jest śmierć. 

 

Tragizm ostatecznych wyborów

 

W pierwszej tercynie omawianego tu sonetu podmiot wiersza, pytając dziewczynę: czy znów z kory się wyprzędziesz, pyta, czy jest możliwe odnalezienie siebie, własnej osobowości, gdy nastąpił już proces przemiany. Odpowiedź wprawdzie nie pada, ale sugeruje ją pojawiający się w dwóch ostatnich strofach obraz usychającego drzewa. Przemieniona w drzewo Dafne początkowo zielenieje, stopniowo jednak traci swe liście, zmierza ku uśpieniu, powoli usycha (Każdy dzień cię liść po liściu będzie zrywał). Nie można bowiem jednocześnie wyrzec się siebie i pozostać sobą. Nie jest się wtedy w pełni ani sobą, ani innym bytem. Przemiana w drzewo, wtopienie się w naturę naruszają jej prawa. Dafnis Rymkiewicza zdaje się to zrozumieć. Poszukuje więc siebie w umierającym drzewie (Siebie szukasz ale kto cię z ciebie wzywa). W tym poszukiwaniu pomaga jej sama natura, jakby świat przyrody przeciwstawiał się temu, co sprzeczne z jego prawami (Każdy ptak cię będzie z drzewa wywoływał). Warto zwrócić uwagę na kontekst, w jakim wiersz został umieszczony. Poeta włączył go do tomu Autonomia. Pierwsze kilka utworów zbioru oraz kończący go tekst sceniczny Lekcja anatomii profesora Tulpa sugerują, iż chodzi o anatomię poezji, podjęte tu bowiem zostały przede wszystkim zagadnienia metapoetyckie. Inaczej jest w utworach następnych, których klamrę spinającą stanowią dwa wiersze poświęcone greckim filozofom starożytnym - Parmenidesowi oraz Heraklitowi. Już fakt, że ich koncepcje są w sobie w historii filozofii przeciwstawiane (Parmenides mówił o niezmienności, stałości bytu, Heraklit sugerował wieczną zmienność i płynnośc wszystkiego), nie jest dla wymowy tomu bez znaczenia. Obok rozważań nad anatomią słowa poetyckiego (które nie znikają z pola zainteresowań poety) pojawiają się utwory o anatomii ludzkiego ciała. Wydaje się, iż nadrzędnym pytaniem wyłaniającym się z tych tekstów jest pytanie o sposób istnienia ciała, gdy ulegnie już ono śmierci i procesowi rozkładu. W wierszach tych ciało ludzkie po śmierci jednoczy się z naturą (Może w trawę się przetrawi w śnieg rozśnieży, Na trupa (II)), nazywane jest gliną, popiołem, wodą ( Do mego Boga gdy umieram, Na trupa (III)). Podmiot wielu utworów, przywiązany do swej ziemskiej postaci, wyraża wątpliwość, czy w obliczu rozpadu możliwe jest zmartwychwstanie, czy można na powrót stać się sobą:

 

Z czego siebie mną uczynię

Ciało me jak strumień płynie

[...]

Gdzie ta strona gdzie ta łąka

Gdzie me ciało ciekąc wsiąka

 

I gdzie w glinie się zagrzebie

Drugi raz nie wstąpię w siebie

                              (J.M. Rymkiewicz, Wiersz na te słowa Heraklita...)

 

Choć w wierszu o Dafnis przyczyna zatraty siebie jest inna niż w przytoczonym tu fragmencie, odpowiedź brzmi podobnie: nie ma powrotu do raz utraconego ciała, nie ma nadziei na przywrócenie minionych form, a jeśli kiedyś nastąpi odrodzenie, będzie to odrodzenie w innych, przemienionych już postaciach. W wierszu Rymkiewicza możemy jednak odnaleźć znaki nadziei, jeśli spróbujemy poszukać w nim przesłania o charakterze etycznym. Wnioski dotyczące postawy wobec rzeczywistości , jakie płyną dla nas z historii bohaterki, można by ująć następująco: gdy pragnąc uciec przed swoim losem, swoim przeznaczeniem, wybieramy drogę wyrzeczenia się siebie, to znaczy swej własnej osobowości, swego człowieczeństwa, swego miejsca w porządku natury, gdy próbujemy stać się kimś innym, umiera nasze prawdziwe "ja". Nie jest to śmierć spektakularna, dokonuje się powoli, stopniowo, tak jak powoli, liśc po liściu, umierała nimfa. Każdy byt, także byt ludzki, ma swoje miejsce w odwiecznym porządku natury. Jeśli, podobnie jak Dafne, miejsce to porzuci, narusza kodeksy prawa naturalnego, nie może odnaleźć się w pełni gdzie indziej. Wartością jest zatem bycie sobą, zgoda na siebie, akceptacja swojego miejsca w rzeczywistości. Z przesłania tego płynie nadzieja, gdyż - w przeciwieństwie do nieubłaganych praw rządzących materią, które prowadzą do ostatecznej śmierci ciała - nasza postawa wobec rzeczywistości może ulec zmianie. Jeśli zatraciliśmy siebie w chaosie świata, możemy próbować powrócić i na pewno odnaleźć swe miejsce w porządku natury.

 

                                                  :-D  Marzena Woźniak-Łabieniec

Tekst znajdziecie także w książce:

Poezja współczesna w szkole. Interpretacje, Stentor, Warszawa 1998  

 

Design © 2006 Świat Informatyki 2006

ARTYKUŁY
SYSTEMOWE
PRZYSPIESZANIE PC
MULTIMEDIALNE
OCHRONA PC
BIUROWE
INTERNETOWE
FELIETON
RÓŻNE
 

WYSZUKIWARKA

Szukaj

 

POLECAMY!

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!